sobota, 21 października 2017

Śmiałość

"Chciałabym żeby Pietruszka był bardziej śmiały" westchnęła Zochacz. Mamie przeleciały przed oczami wszystkie szalone pomysły pierworodnego, po czym spytała niepewnie co Zochacz dokładnie ma na myśli. "Żeby się więcej śmiał a mniej złościł" wyjaśniła uprzejmie Zochacz.

poniedziałek, 16 października 2017

Piosenka powszechnie znana

"Jestem sobie przedszkolaczek, nie grymaszę i nie płaczę ..." zaśpiewał Jachol "... na bębenku sobie gram" zawtórowała mu Mama. "A u Ciebie w pracy też to śpiewacie?" zapytał zaskoczony Jachol.

Przy trzecim dziecku w pierwszej grupie przedszkola, Mama byłaby w stanie zaśpiewać tę piosenkę w nocy o północy.

piątek, 13 października 2017

Jean-Claude van Zochacz

Czasami w rozmowie ze znajomymi Mama wspomina o tym, że Zochacz trenuje akrobatykę i że jest w tym niezła. Zwykle widzi wtedy w oczach rozmówcy zabarwione politowaniem powątpiewanie i niemal słyszy jak w jego głowie brzmi "Tak, tak, na pewno, siedmiolatka umie zrobić fikołka a matce się wydaje że to nie wiadomo co".

Ostatnio Mama zauważyła jednak na placu zabaw czyjeś szeroko otwarte oczy. I od razu przyszło jej do głowy "Zochacz trenuje akrobatykę. I jest w tym całkiem niezła".



środa, 11 października 2017

Kołpak

Zochacz była na lekcji muzealnej w Wilanowie. Po powrocie miała wkleić do zeszytu i opisać części szlacheckiego stroku "Żupan, kontusz, kołpak ..." mamrotała pod nosem. "Coś córko pokręciłaś, kołpak to taka nakładka na koło" powiedział Tata.

Zochacz obstawała przy swoim tak stanowczo, że Tata sprawdził. I się dokształcił. 

 

poniedziałek, 9 października 2017

Powolutku

"Mamo, a wiesz co to znaczy Despacito?" spytała Zochacz. Po czym odpowiedziała zanim Mama zdążyła otworzyć usta "To znaczy powolutku. Kolega mi wytłumaczył".

Świetlica kopalnią wiedzy wszelakiej.

piątek, 6 października 2017

Tęsknota przedszkolna

"A jak byłem w przedszkolu Mamo to tęskniłem za tobą i twoim uśmiechem" oświadczył Jachol. Mamie zmiękły nogi. Bycie matką pracującą czasami bywa szczególnie ciężkie.

czwartek, 5 października 2017

Piórko

Tata puszczał dzieciom piosenki z filmu "Blues brothers". Kiedy Ray Charles śpiewał "Let me see you shake your tale feather", Mama spytała Zochacz co to znaczy "Chcę widzieć jak machasz swoim ogonem z piór" powiedziała Zochacz marszcząc brew w sposób, który wyraźnie sugerował, że tekst ten jest jej zdaniem bez sensu. "A jak człowiek ma pomachać piórkiem w ogonie to czym ma machać?" podpowiedziała Mama. "Zadkiem?" odparła Zochacz chichocząc.

I kto by pomyślał, że taki klasyk może śpiewać o taaaaakich rzeczach.

wtorek, 3 października 2017

Misiek wieloznaczny

"Mamo a z kim ty się bawiłaś jak miałaś tyle lat co ja?" spytała Zochacz. Mama wyjaśniła jej, że kiedy miała siedem lat była jedynaczką, musiała więc bawić się sama. "Ale jak?" zapytała zaintrygowana Zochacz. "Grałam w gry planszowe z miśkiem. I czasem ja wygrywałam, a czasem misiek" uśmiechnęła się Mama. "Ale wujek Misiek czy pluszowy misiek?" zapytała Zochacz z iskierkami w oczach.

niedziela, 1 października 2017

Przymiotnik prawidłowo odmieniony

Jachol jechał z Mamą autem. W pewnej, kiedy Mama płynnie wyminęła zawalidrogę, Jachol oświadczył z uznaniem "Jesteś dobrą kierowcą".

Cóż, skoro kierowca kończy się na "a" musi być rodzaju żeńskiego. Zwłaszcza gdy jest to Mama.

czwartek, 28 września 2017

Znaki drogowe

Pierwszaki zaczęły edukację od nauki znaków drogowych "Niebieskie znaki informują. A żółte znaki ostrzegają. Czerwone nakazują i zakazują" wyjaśniła uprzejmie Zochacz. "I ja ostatnio pani powiedziałam, że jest taki żółty znak, który ostrzega przed szkołą". Mama zerknęła na Zochacz i spytała co pani powiedziała na to. "Bardzo śmieszne" odparła Zochacz śmiejąc się pod wąsem.



środa, 27 września 2017

Świadomość odmienności

Pietruszka i Zochacz chodzą do klas integracyjnych. Jednym z powodów dla których Rodzice tak wybrali było to, że chcieli żeby ich dzieci wiedziały, że świat nie jest czarno-biały a ludzie są różni. 

Mama i Zochacz jechały samochodem. W pewnej chwili Zochacz powiedziała "A tutaj Tata przyjeżdża żeby wymienić opony. Wiem, bo raz z nim tutaj byłam". Mama kiwnęła głową a przy następnej przecznicy powiedziała "A tutaj przyjmuje pani doktor diabetolog która opiekowała się mną jak miałam cukrzycę kiedy byłam w ciąży z Tobą i z Jacholem. Musiałam wtedy kłuć palec i mierzyć cukier. Ty tego na pewno nie pamiętasz bo byłaś za mała".

"Ja wiem jak to jest" odparła Zochacz. "Stefcio z mojej klasy ma cukrzycę. I on musi kłuć się w palec przed jedzeniem. I mówi pani. I pani ma taką karteczkę żeby wiedzieć ile ma dostać lekarstwa. A czasem dzwoni do taty Stefcia. A jak ma cukier poniżej 100 to musi zjeść cukierka. A ostatnio miał 67 i musiał zjeść aż trzy cukierki".

Zochacz opowiadała o zasadach obowiązujących cukrzyków swobodnym tonem, jakby mówiła o pogodzie. Mama poczuła ciepło w środku.

poniedziałek, 25 września 2017

Kariera nauczyciela

Zochacz dowiedziała się że jej szkoła istnieje już od 25 lat. "To niemożliwe!" zawołała. "Przecież moje panie musiałyby zacząć pracować jako dzidziusie".

niedziela, 24 września 2017

Wygląd wiele mówiący

Rodzina szykowała się do wyjścia. Po tym jak padła komenda "ubierać się", Zochacz przyszła do salonu i spytała Mamę "Mamo, tak idziesz do kościoła?". Mama kiwnęła głową, po czym spytała córkę czemu o to pyta. "Bo wyglądasz jakbyś się chciała przebrać" odparła Zochacz uprzejmie.

Wersalskie umiejętność zgłaszania zastrzeżeń do wyglądu Zochacz ma już opanowane do perfekcji.

piątek, 22 września 2017

Źródła wiedzy cennej

Pietruszka, Zochacz i Jachol byli z Rodzicami w kawiarni. W pewnej chwili, do stojącego tam fortepianu podszedł chłopiec i jednym palcem zaczął wygrywać melodię. Mama i Tata zmarszczyli brwi, usiłując bardzo intensywnie przypomnieć sobie co to za melodia. "Nie przypomnę sobie" jęknęła w końcu zawstydzona Mama.

"Przecież do z "Dziadka do orzechów" ...." powiedział spokojnie Pietruszka. I zanim Mama zdążyła spuchnąć z dumy dokończył ".. z tej bajki o Barbie, którą ostatnio oglądała Zochacz".

Po zastanowieniu Mama doszła do wniosku, że Czajkowski obroni się sam. Nawet jeśli człowiek usłyszy go pierwszy raz w wersji na różowo.


środa, 20 września 2017

Ciemna strona mocy

O poranku, Mama wysłała Tatę żeby obudził Jachola. Po kwadransie Mama zajrzała do pokoju synka i zobaczyła jak drzemie słodko wraz z Tatą. Kiedy Mama znacząco chrząknęła, Tata otworzył oczy, po czym powiedział zaspanym głosem "Poszedłem obudzić Jachola i przyciągnął mnie na ciemną stronę mocy".

poniedziałek, 18 września 2017

Lista zakupów

Przeglądając szafki, Mama stwierdziła pewne braki. "Zochacz, biegnij po ołówek" zawołała.

Rodzice są parą od dwudziestu lat i nadal nie mogą nawzajem rozczytać przygotowanych przez siebie list na zakupy. Chyba Zochacz dostanie nową funkcję w domu. Muszą być jakieś pożytki z pierwszoklasistki.


niedziela, 17 września 2017

Słuchawki

Podczas mszy dla dzieci, ksiądz tłumaczył dzieciom, że są w życiu rzeczy które ułatwiają nam słuchanie i takie, które to utrudniają. Wyciągnął więc słuchawki i zapytał dzieci do czego one służą. Do odpowiedzi zgłosiła się Zochacz, która z dumą oświadczyła "To są słuchawki. Wkłada się je do telefonu i wtedy można słuchać muzyki albo mieć calla (ang. rozmowę telefoniczną)."

Nie pierwszy raz okazuje się, że dzieci wszystko słyszą i zapamiętują. Zwłaszcza słowa rzucone przez rodziców w pędzie pracy. Czas zacząć bardziej dbać o czystość języka polskiego w domu.

czwartek, 14 września 2017

Test poufności

Odbierając Jachola z przedszkola, Mama ustaliła z nim, że po powrocie do domu zrobi naleśniki. "Tylko nie mówi Zochacz, bo to będzie tajemnica" dodała. Oczywiście już w progu świetlicy Jachol krzyknął "A Mama zrobi dziś naleśniki!".

Mama spojrzała na Jachola surowo i powiedział "Wygadałeś! A to miała być tajemnica". Jachol kiwnął głową i bez cienia skruchy odparł "Bo ja jestem wygadałka".

środa, 13 września 2017

Kiełbasa niezgody

Od czasu do czasu, po zajęciach z akrobatyki Mama zabiera Zochacz i jej amerykańską przyjaciółkę do domu, żeby dziewczyny się pobawiły. Pewnym rytuałem stało się już, że kiedy przychodzi pora na kolację, Jossie prosi "Can I have kiełbasa? (and. czy mogę prosić o kiełbasę)".

Ostatnio w trakcie kolacji, Tata zagadnął Jossie czy ona też uczy się jakiegoś obcego języka, na przykład polskiego. Z buzią pełną kabanosów, Jossie odparła "Polskiego nie. Ale w piątki zawsze mówimy w domu po hebrajsku".

Tata rzucił Mamie spanikowane spojrzenie. Te wieprzowe kabanosy nie wyglądąły na koszerne.

P.S. Szczęśliwie tata Jossie uspokoił Rodziców, że nie przeszkadza mu, że corka je wieprzowinę w gościach.

poniedziałek, 11 września 2017

Olencz

"A my dziś mieliśmy angielski!" oznajmił Jachol z dumą, kiedy Mama odbierała go z przedszkola. "I poznawaliśmy kolory" dodał. Zaciekawiona Mama spytała jaki kolor Jachol już zna. "Olencz" odparł syn z dumą.

Jednego Mama jest pewna. Kiedy Pietruszka i Zochacz mieli trzy lata nawet nie marzyła o tym, żeby w drugim tygodniu chodzenia do przedszkola z własnej woli opowiadali jej o tym co się tam zdarzyło.