wtorek, 23 stycznia 2018

Szczepienia (2)

Przy okazji szczepienia Zochacz okazało się, że i Pietruszka miał jedno zaległe szczepienie. Tata zabrał go więc do przychodni. Kiedy pielęgniarka szykowała strzykawkę, Pietruszka odwrócił sie do Taty, po czym poprosił cichutko "Tato, możesz tu proszę przyjść i potrzymać mnie za rękę?". "Ale po co?" spytała zaskoczona pielęgniarka. "Przecież ja już skończyłam".

I tak właśnie Pietruszka nawet się nie zorientował kiedy i jak został zaszczepiony.

piątek, 19 stycznia 2018

WDŻ

Pietruszka zaczął niedawno zajęcia z wychowania do życia w rodzinie. Uczą się tam między innymi o tym jakie wydatki ma rodzina (na przykład rachunki za prąd czy za gaz) oraz jakie obowiązki mają członkowie rodziny (na przykład że najstarszy syn powinien wynosić śmieci). Ponieważ w internecie krążą legendy o tym, że program WDŻ oparty jest o bardzo tradycyjny model rodziny, Mama postanowiła podpytać syna "A czy był mowa o tym, że pewne obowiązki może wykonywać tylko mąż albo tylko żona?".

Zanim Pietruszka zdążył odpowiedzieć, wcięła się Zochacz "No pewnie że tak. Na przykład pracować". Po czym dodała "No bo jak żona urodzi dziecko to przez jakiś czas się nim zajmuje i tylko mąż pracuje. A potem ona idzie do pracy a mąż zajmuje się dzieckiem". Widząc uśmieszek błąkający się na ustach Mamy uzupełniła zadziornie "No co, ze mną tak przecież było".

Mamie się wydaje że jej dzieci są już całkowicie przekonane o tym jak powinna wyglądać rodzina. I żadne WDŻ już im nie pomoże ani nie zaszkodzi.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Dzielenie zasług

Jachol układał puzzle. Szło mu świetnie więc Mama go pochwaliła. Jachol kiwnął głową i nie przerywając układania powiedział "Tak. Bo ja jestem taki mądry. Bo mnie takiego urodziłaś".

piątek, 12 stycznia 2018

Wodny ideał

Kiedy Mama myje Jachola, z pięćdziesięcioprocentowym prawdopodobieństwem po pierwszej kropli wody słyszy "Aaaa, za gorąca!". W pozostałych przypadkach słyszy "Aaaa, za zimna". Jakież więc było zdumienie Mamy kiedy wczoraj usłyszała błogie "Mmmmm. Moja ulubiona, łagodna".

wtorek, 9 stycznia 2018

Szczepienie

Zochacz była niedawno szczepiona. Bolało ją później ramię i bardzo marudziła, że szczepienia sią głupie i że ona już nigdy więcej na szczepienie nie pójdzie.

Następnego dnia wypatrzyła w szufladzie z płytami pudełko z filmami "Był sobie człowiek". Studiowała je dłuższą chwilę, po czym przyszła i poprosiła o film numer 22, o szczepieniach. Po obejrzeniu poinformowała Rodziców, że jednak lepiej się szczepić niż nie szczepić i poszła się dalej bawić lego.

czwartek, 4 stycznia 2018

Szczęśliwa nieobecność

"Jachol, kto Cię podrapał po twarzy?" spytała synka Mama. "Albo ja albo Igor mnie podrapał" wyjaśnił uprzejmie Jachol. "Ale Igora na szczęście dziś nie było dziś w przedszkolu" dodał uspokajająco.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Pamięć podręczna

Pietruszka od zawsze preferował krótkie i szybkie formy wypowiedzi. Jego zdania składają się w w większości z zaimków ("No i on wtedy tam poszedł i to zrobił" to typowe zdanie Pietruszki). Rodzice pilnują Pietruszki, starając się, żeby jego wypowiedzi były bardziej treściwe ("Rzeczowniki, czasowniki, przymiotniki!" to typowa odpowiedź Mamy) ale na razie bez szczególnych sukcesów. Dla odmiany Zochacz zawsze była elokwentna, a jej słownictwa wprawia czasem otoczenie w zdumienie. Bywa to dla starszego brata źródłem irytacji. Choć nie zawsze.

Ostatnio Pietruszka wparował do Babci Krysi i wypatrzył na stoliku owoce. Wyciągnął rękę i zapytał "Mogę to?". "Czyli co?" spytała Mama z przekąsem. Pietruszka zawahał się na sekundę po czym odwrócił się i spytał "Zochacz, jak to się nazywa?".

Na coś się ta młodsza siostra musi od czasu do czasu przydać.

sobota, 30 grudnia 2017

Jaki dziś dzień?

O poranku, Jachol spytał brata "Pietruszko, jaki dziś jest dzień?". "Sobota" odparł Pietruszka. "Nie o to mi chodzi" zirytował się Jachol. "Pytam jaki dziś jest kraj?". Pietruszka kiwnął głową i odparł "Boliwia".

* * *

Od kilku tygodni w rodzinie jest nowa tradycja. Każdy weekend "sponsoruje" jakiś kraj. Zochacz z Jacholem szykują flagę, Pietruszka robi przy śniadaniu wykład o historii i geografii a Rodzice starają się zrobić przynajmniej kilka potraw tradycyjnych dla tego kraju. Dzięki temu Pietruszka, Zochacz i Jachol rozróżniają już tortillę hiszpańską od tortilli meksykańskiej i wiedzą że obie lubią. Wiedzą też, że z kuchni tureckiej poza kebabem wspaniała jest też baklawa a i falafel da się zjeść w ostateczności. No i że fakt, iż sos do mięsa zawiera czekoladę wcale nie oznacza że jest słodki. A nawet wręcz przeciwnie. Boliwię wybrała Zochacz na podstawie książek o Neli małej podróżniczce. Tata od tygodnia negocjował z Mamą żeby na obiad były świnki morskie. Ale stanęło na pierogach.   '

 

piątek, 29 grudnia 2017

Bijący

Zochacz śpiewała kolędy "Trzy królowie biją ..." "...brawo!" dokończył Jachol. "Nie brawo tylko głębokie pokłony!" ofuknęła go siostra.

sobota, 23 grudnia 2017

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Zochacz odwiedziła kilka dni temu koleżanka. Kiedy wpadła do salonu zamilkła, co nie zdarza się często ośmioletnim dziewczynkom. Po czym otworzyła szeroko oczy i powiedziała "Aaaale wy macie choinkę! Na niej jest chyba więcej własnoręcznie zrobionych ozdób niż kupionych". Mama kiwnęła głową i dodała "Może jeszcze uda nam się upiec na nią pierniczki". Koleżanka wzruszyła ramionami i powiedziała "Moja mama nigdy nie ma na to czasu. Bo w grudniu ma zawsze bardzo dużo pracy".

Mama ma za sobą trudne kilkanaście tygodni. Dużo pracy, mało snu, ciągła walka między tym co pilne i tym co ważne. Widać to choćby po częstotliwości notek na blogu. Choinka zawitała do domu bo Zochacz zaciągnęła Tatę na stragan. Ubrali ją Jachol i Zochacz bo marudzili o to tak bardzo, że Mamę zaczęła boleć głowa. Szczerze mówiąc, te pierniczki na choinkę były bardziej marzeniem niż planem. Do czasu.

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, życzymy Wam i sobie żeby na choince zawsze były pierniczki. I żeby to co ważne zawsze wygrało z tym co pilne. Żebyście byli razem a nie obok siebie. I niech Boża Dziecina Wam błogosławi.


środa, 20 grudnia 2017

Wysiłek doceniony

Mama była niedawno w Zurychu. Przed wyjazdem, Zochacz poprosiła ją żeby kupiła cukierki w kształcie fasolek, które Mama dawała im kiedy uczyli się jeździć na nartach. Mamie nie udało się znaleźć dokładnie takich cukierków, kupiła więc podobne, licząc, że po półtora roku Zochacz już nie będzie dokładnie pamiętać tamtych fasolek. Oczywiście Mamy nadzieje okazały się płonne. Gdy wróciła do domu, Zochacz powiedziała "Ale to nie są takie same fasolki jak te, które jedliśmy wtedy". Mama kiwnęła głową twierdząco i powiedziała, że była w kilku sklepach szukając tamtych fasolek, ale znalazła tylko takie. "Doceniam twój wysiłek" odparła Zochacz monarszym tonem i zabrała się za pałaszowanie cukierków.

Po raz kolejny Mama miała wrażenie, że jej córka ma zdecydowanie więcej niż siedem lat.

niedziela, 17 grudnia 2017

Leń

Zochacz i Mama przygotowywały kartki świąteczne - Zochacz dyktowała adresy a Mama wypisywała koperty. "Sylwia i Mateusz Leń" przeczytała Zochacz. Mama zmarszczyła brew. Ostatnio kilka kuzynek wyszło za mąż, ale Mama nie przypominała sobie żeby któraś nazywała się teraz akurat tak. Szybki rzut oka upewnił Mamę, że leń siedzi koło niej. "Zjadłaś jedną literę córko" mruknęła Mama, sięgając po czystą kopertę.

wtorek, 12 grudnia 2017

Trener

Jachol namawiał Mamę żeby pograła z nim w piłkę. Mama gotowała obiad i próbowała się wykręcać mówiąc, że nie umie. "Trzeba tylko kopnąć nogą" wyjaśnił uprzejmie Jachol, demonstrując jednocześnie kopnięcie. "Łatwe, prawda?" upewnił się synek.

niedziela, 10 grudnia 2017

Siła stwórcza

Pietruszka przerabiał w szkole mit o Prometeuszu, miał jednak wątpliwości co do jego logiczności. "Przecież Prometeusz był tytanem! Jak Zeus mógł go przykuć do skały? Przecież tytani są synami matki Gai, są dużo potężniejsi od bogów olimpijskich!". Tata grzebał przez chwilę w pamięci po czym zapytał niepewnie "A Prometeusz nie był człowiekiem?". Pietruszka aż sapnął "No co ty Tato. Przecież on stworzył człowieka. A człowiek nie może stworzyć człowieka!". "Chyba że jest kobietą" mruknęła Zochacz, nie przerywając kolorowania.

piątek, 8 grudnia 2017

Pustostan

"Mamo, popatrz, ten dom jest taki jak nasz!" zawołał Jachol. "Tylko pusty" dodał marszcząc brew. Mama uspokoiła go, że nie na długo.


wtorek, 5 grudnia 2017

Ratunek

Mama słuchała Wonderwall zespołu Oasis. W pewnej chwili zapytała córkę co oznacza "You're going be the one that saves me". Zochacz zmarszczyła brew i odparła "Ty bedziesz tą która mnie uratuje".

I tak Mamę zastanowiło, skąd Zochacz wiedziała, że adresatką tych słów jest kobieta.


niedziela, 3 grudnia 2017

Łóżkowe strachy

O poranku Tata usłyszał szuranie małych stópek. Wyszedł z pokoju i dojrzał Jachola wędrującego do salonu. "Dobra, ty idź sobie pooglądaj a ja się u ciebie położę" westchnął Tata. "Możesz. Dziś nie ma tam krokodyla" odparł Jachol łaskawie.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Przymioty prezydenta

Tata zabrał Pietruszkę i Zochacz na zakupy. Kiedy wrócili, Mama powiedziała "Bawiliśmy się z Jacholem w wyścigi. I po tym jak dwa razy wygrał powiedział mi >>To teraz ty wygrasz, ja ci pozwolę<<. Po czym uważnie pilnował, żebyśmy wygrywali na przemian. Nawet jeśli ja się nie spieszyłam to zwalniał przed metą żebym co drugi raz dojechała pierwsza. Chłopak nie ma jeszcze czterech lat a już wie, że w życiu trzeba brać pod uwagę potrzeby innych ludzi".

"On zostanie chyba jakimś prezydentem zostanie" powiedział z zamyśleniem Pietruszka, któremu nadal z trudem przychodzi zajmowanie drugiego miejsca.

czwartek, 23 listopada 2017

Artykuły spożywcze

Jachol siedział w łazience. W pewnej chwili zawołał Mamę, żeby mu wytarła pupę. Mama weszła do łazienki po czym zawołała "Znowu się papier skończył? Czy wy jecie ten papier?". Jachol spojrzał na Mamę i powiedział z niepokojem "Nie mamo. Nie je się papieru."

Dobrze że chociaż to wiedzą.